Pracy nie ma, bo studenci wybierają kierunki humanistyczne?

Napisany przez dnia Maj 3, 2013 w Nowe | 0 komentarzy

Analitycy od lat powtarzają, że oczekiwania polskich przedsiębiorców nie pokrywają się z programami szkół wyższych w naszym kraju. Badania dowodzą, że tylko po części kierunków absolwenci mogą liczyć na pracę w zawodzie; reszta ma z tym poważne problemy. Czas zrozumieć, kiedy dokument politechniki lub uniwersytetu był w zasadzie gwarantem komfortowego położenia na lokalnym rynku pracy.

praca po dziennikarstwieKlasa średnia coraz częściej oczekuje, że ich dzieci ukończą (najczęściej nawet jakąkolwiek) uczelnię wyższą. Panuje powszechna presja społeczna ze strony rodziców, ale i rówieśników. Problem wydaje się poważny, bo pracy dla ekonomistów, prawników czy nauczycieli nie brakuje tylko w polskich serialach telewizyjnych. W rzeczywistości jest zupełnie inaczej.

Z informacji udostępnionych przez resort nauki wynika, że chociaż w ubiegłym roku na pierwszym miejscu wśród najpopularniejszych kierunków wybieranych przez absolwentów szkół średnich jest informatyka, to mimo wszystko nadal w czołówce znajdziemy zarządzanie, pedagogikę, prawo oraz turystykę. Co prawda dynamika wzrostu popularności takich specjalizacji jak inżynieria produkcji czy biotechnologia rośnie z roku na rok w regularnym tempie, to nadal trudno mówić tutaj w kategoriach tak obleganych kierunków humanistycznych. Problem dotyka już nie tylko mniejszych miast takich jak Szczecin, Gorzów Wielkopolski, Koszalin czy Opole, ale także największych ośrodków, a w tym Poznania, Warszawy czy Krakowa.

  • Powinieneś zapoznać się także z działem: aktualne oferty pracy w Koszalinie

Warto podkreślić, że o ile zarządzanie być może przyda się komuś w biznesie, tak dla pedagogów brakuje perspektywy. Wiele placówek szkolnych zostaje trwale zamkniętych, a tym samym rynek z ofertami pracy wyraźnie się kurczy. Podobnie jest z turystyką i rekreacją – analitycy nie są w stanie wyjaśnić fenomenu tej specjalizacji, ponieważ sezon rekreacyjny trwa w kraju zaledwie przez kilka miesięcy, a nie tak jak np. na południu Europy – w zasadzie przez cały rok.

Zdaniem ekspertów, niebawem przyjdzie trwały zastój i studenci sami dojdą do wniosków, że pieniądze wydawane na ich utrzymanie nie są efektywną inwestycją. Już dziś, do wielu docierają zwrotne informacje, że ich koledzy po socjologii czy dziennikarstwie nie są w stanie poradzić sobie na rynku.

VN:F [1.9.22_1171]
Oceny: 10.0/10 (1 głos)
VN:F [1.9.22_1171]
Oceny: +1 (z 1 głos)